Jeżeli wybieracie się do Brazylii i chcecie poznać lokalne klimaty wałęsając się po małych knajpkach nie zdziwcie się kiedy zostaniecie przywitani od progu pytaniem „quer um cafezinho?” (chcesz cafezinho?). I kolejna uwaga, to jest pytanie retoryczne, przecież oczywistym jest że chcecie. Po chwili a czasem nawet bez wstępnego pytania pojawi się przed wami parująca, gorąca filiżanka cafezinho.
Cafezinho, cóż znaczy owo słowo. Po prostu mała czarna kawa jednak w Brazylii jest ono synonimem tytułowego pozdrowienia, "witaj w Brazylii przyjacielu", podawana jest na przywitanie, na przerwę w rozmowach biznesowych, na spotkaniach z rodziną czy przyjaciółmi.
Jaki jest klasyczny przepis na cafezinho, oto on:
Na filiżankę wody użyj czubatej łyżki DOBREJ kawy mielonej tak jak na espresso. Jeżeli chcesz dodaj cukier do smaku. Będziesz potrzebować garnuszka i bawełnianego filtra, którego będziesz używać WYŁĄCZNIE do robienia cafezinho. Dodaj wodę do garnka, dodaj cukier, podgrzej i rozpuść. Doprowadź do wrzenia na średnim ogniu. Gdy woda i cukier się zagotują, dodaj kawę, dobrze wymieszaj i natychmiast zdejmij z ognia.
Następną rzeczą, którą wykorzystasz to tradycyjny bawełniany filtr. Jeśli nie masz, użyj filtra papierowego. Wlej cafezinho przez filtr do małej filiżanki.
Istnieje wiele wariacji dla tego sposobu zaparzania cafezinho i wiele dodatków jakie możesz użyć. Na ten przykład dolej do przygotowanej tradycyjnie cafezinho, tradycyjną cachaça, mleko skondensowane i piankę mleczną. I nazwij ją Garrincha. Dlaczego Garrincha, o tym w innym poście.