Adam 'Taisum' Musiatewicz Adam 'Taisum' Musiatewicz 22.07.2021
Kategorie:
Skomentuj: 0

Polacy nie gęsi swojską kawę mają

A również i swoje słowa na wykonujących zawody związane z kawą jak słynna "KAWIARKA" od Mickiewicza. Dzisiaj jednak inne słówko! UWAGA UWAGA! PANIE I PANOWIE KAWOSZE! SENSACJA!

Węsząc kawę oraz wszystko co jest z nią związane, wyniuchałem czas jakiś temu dziwne słówko. Znajdowało się ono w archiwalnej dokumentacji kościelnej, nieistniejącej już parafii, w wiosce założonej przez osadników niderlandzkich zwanych u nas Olendrami. Popatrzyłem, przeczytałem, zastanowiłem się i ...

dobromir

Czyżby to było TO słowo? Nie czekając więc zadałem pytanie profesorowi Bralczykowi. Oto co mi odpowiedział:

mail od profesora bralczyka

Zachęcony, napisałem do poradni językowej PWN i oto co otrzymałem w odpowiedzi:

kawmistrz

29.06.2020

  Witam
Proszę o odpowiedź dotyczącą słowa znalezionego w archiwach kościelnych a dotyczących zawodu wykonywanego przez mieszkańca wioski osadników olęderskich. tekst brzmi:
We wsiach olęderskich kawę palono w domu w specjalnie do tego przystosowanych piecykach. Ziarna kawy kupowano prawdopodobnie u lokalnych dostawców. W Świniarach mieszkał w 1818 roku Marcin Ratz którego w dokumentach określano mianem Kawimistrz: APP Księgi Stanu Cywilnego Parafii Czermno z roku 1819.
Chodzi o słowo „Kawimistrz” z moich analiz wydaje się że może dotyczyć osoby wypalającej kawę i sprzedającej ją mieszkańcom wioski.
Z poważaniem
Adam Musiatewicz

Interesujące Pana słowo jest złożeniem (słowem zbudowanym z dwóch lub więcej wyrazów) o przejrzystej strukturze. Rozwija ona model zapożyczony do polszczyzny w dawnych wiekach z języka niemieckiego (np. kapelmeister – kapelmistrz, bürgermeister – burmistrz, kunsztmistrz, fechmistrz, kapelmistrz, wachmistrz i in.). W skrócie moglibyśmy go odnieść do nazw wykonawcy jakiejś czynności. Na tej podstawie (por. pracę Bogusława Nowowiejskiego) seryjnie na gruncie rodzimym tworzono takie rzeczowniki osobowe, jak np.: blachmistrz, cechmistrz, chlewmistrz, chórmistrz, górmistrz, harcmistrz, koncertmistrz, kuchmistrz, kwatermistrz, organmistrz, pocztmistrz, procentmistrz, rachmistrz, rotmistrz, torfmistrz itp. (szerzej na ten temat w podanych niżej pracach naukowych). W języku polskim model ten (zapewne wskutek wyrazistego znaczenia cząstki -mistrz) przyniósł też rzadko występującą innowację, polegającą na dodaniu samogłoskowego (ułatwiającego przy tym wymowę) łącznika, np. ogń-o-mistrz. Zakładając, że tak określono zajęcie owego Marcina Ratza, można by uznać takie właśnie (tyle że ze spójką -i-) pochodzenie owego „mistrza od palenia kawy” albo po prostu (skoro wedle przekazów historycznych wszyscy ponoć palili tam kawę sami na piecykach) – dostawcę jej ziaren. Niestety, nie udało się znaleźć innych, analogicznych struktur. Może więc być i tak, że wyraz błędnie zapisano (zam. *kawmistrz) lub zadziałała analogia do znanego podówczas dobrze wyrazu kawiarz ‘ten, kto prowadzi kawiarnię” (notuje go XIX-wieczny Słownik języka polskiego Samuela Lindego). Zastąpiono by w ten sposób cząstką „mistrz” przyrostek -arz, wskazujący na wykonawcę czynności. Jest to jednak słabo umocowane przypuszczenie, zakładające polszczenie się pierwotnie obcej etnicznie ludności wsi olęderskich w połowie XIX wieku.
Jak się domyślam, pytanie to kieruje do Poradni Uczony, dlatego pozwalam sobie wskazać przydatne źródła wiedzy na ten temat:
K. Długosz-Kurczabowa, Czy istnieje w języku polskim formant -mistrz?, „Slavia Occidentalis” 45, 1988, s. 35–39;
M. Krajewska, Wyrazy złożone z drugim członem -mistrz w tekstach XVI wieku, „Poradnik Językowy” 1986, z. 4, s. 253–262;
B. Nowowiejski, W sprawie wpływów języka niemieckiego na polszczyznę, „Poznańskie Studia Polonistyczne. Seria Językoznawcza”, T. 17 (2010), s. 113-129.

Kazimierz Sikora, Uniwersytet Jagielloński

No i co Wy na to? Być może jest to słowo które również określało rostera kawowego. Jak myślicie może by zacząć ponownie tak nazywać naszych polskich rosterów bo wszak " Polacy nie gęsi ...". To wam mówi Uczony :-), jak mogliście przeczytać powyżej. I tak mile połechtany w moją próżność żegnam do następnego artykułu.

Lista komentarzy (0)
Dodaj komentarz