Adam 'Taisum' Musiatewicz Adam 'Taisum' Musiatewicz 22.08.2020
Kategorie: Humor
Skomentuj: 0

Przychodzi kawa do lekarza ... vol. 01

Czyli pośmiejmy się razem z coffee jokes ... (tłumaczenie żartu z obrazka, na końcu posta)

Pamiętacie książki skarg i wniosków w dawnych sklepach SPOŁEM? Kto pamięta, powspomina kto nie pamięta pozna.

ksiązka skarg i wniosków PRL

Skarga z 1988 roku: 

Chciałam kupić kilogram cukru i kawę, pokazując legitymację II grupy inwalidztwa. Pani ze stoiska cukierniczego nie chciała mnie obsłużyć poza kolejnością. Wreszcie gdy mnie załatwiała, cały czas ubliżała, co spowodowało podburzenie stojących w kolejce ludzi. Na skutek jej zachowania jakiś wulgarny typ wyrwał mi kawę i wrzeszczał koło ucha, że ma w dupie moją legitymację inwalidzką - Stanisława Ostrowska.

Dopisek innej osoby:

Byłem świadkiem. Klientka, rzekomo inwalidka, odgrażała się, że nas tu wszystkich urządzi. Sama sprowokowała taką, a nie inną reakcję stojących w 30-osobowej kolejce. Nie mam nic przeciwko ludziom z przywilejami, ale czy muszą robić zakupy akurat po 16, gdy normalni ludzie wychodzą z pracy, i przeszkadzać. Poza tym kawa jest używką, a nie artykułem pierwszej potrzeby - Miałkowski

* dodatkowy żart z głównego obrazka dla Tych co nie znają angielskiego: Kawa do śmietanki (ang. cream): Myślałam że jestem mocna, a ty tak łatwo mnie pokonałaś!

- to cream sb. - pokonać kogoś z łatwością.

Lista komentarzy (0)
Dodaj komentarz